Radosław Gołębiewski zdyskwalifikowany z Trans Balkan Race! Co naprawdę wydarzyło się 70 km przed metą jednego z najtrudniejszych ultramaratonów rowerowych w Europie?
W tym materiale analizuję kulisy dyskwalifikacji Radka Gołębiewskiego podczas Trans Balkan Race. Organizatorzy twierdzą, że doszło do złamania regulaminu wyścigu, jednak sam zawodnik przedstawił własną wersję wydarzeń. Czy była to zwykła pomoc od kolegi? Czy organizatorzy mieli mocniejsze dowody? I dlaczego cała sytuacja wywołała tak ogromną burzę w świecie ultra kolarstwa?
📌 W filmie:
✔️ kim jest Radosław Gołębiewski
✔️ co wydarzyło się na trasie Trans Balkan Race
✔️ reakcja organizatora i oficjalny komunikat
✔️ analiza nagrania opublikowanego przez Radka
✔️ komentarze internautów i środowiska ultra
✔️ czy dyskwalifikacja była słuszna?
To historia, która podzieliła środowisko ultrakolarstwa. Jedni bronią zawodnika, inni uważają, że regulamin powinien obowiązywać każdego bez wyjątku.
👇 Napisz w komentarzu:
Czy według Ciebie dyskwalifikacja była słuszna?
#TransBalkanRace #RadosławGołębiewski #ultracycling #kolarstwo #bikepacking #ultrakolarstwo #gravel #rower #kolarstwoUltra #cycling
10 Comments
Wygrać za wszelką cenę. Na dopingu, z pomocą zewnątrz.. bo im się zamarzyło zostać Mistrzem Świata po 40 tce..
Rozumiem wyniki, sponsorzy naciskają, ale gdzie w tym wszystkim współzawodnictwo i zasady fair Play?
Dla mnie też stracił w oczach, a do tego wyścigu był dla mnie guru polskiego ultra.
Trudno.
Ja bym też rozłozył na czynniki pierwsze tą wypowiedż Radka -"niestety nic nie mogłem zrobić, takie są zasady " TU ZA GRANICĄ"…Czyli jakby potwierdza, że w Polsce korzystał z dopingu. A i jeszcze kwestia właśnie dopingu w sporcie amatorskim, bo przecież w amatorkim sporcie nikt nie bada na doping, a po tym wydarzeniu domniemam, że również tu musi być doping stosowany. To wszystko idzie w złą stronę, te wszystkie polskie ultra nijak nie przypominają np. włoskich czy hiszpańskich, gdzie ludzie jadą na luzie, stają, cykają zdjęcia, jedzą niespiesznie itd
Mistrzostwa Świata w niespaniu i łykaniu przeciwbólowych.
Co do łamania regulaminu na naszym rodzimym podwórku, nikt nie zostanie pociagniety do odpowiedzialności bo: a) już nie wróci, tym samym już nie zapłaci b) nie zachęci do udziału kogoś bliskiego. Poza tematem, skoro biorą chore pieniadze za wpisowe, to może dobrym pomysłem byłoby badanie TOPki na wspomagacze? To wcale nie jest takie drogie
O można się trochę polansować na Radku i nabić wyświetleń.
To żeście się teraz obudzili… W tamtym roku co drugie zawody pokazywałem na swoim kanale jak w czołówce są łamane zakazy samowystarczalności czy przepisy ruchu drogowego i ani razu nie poszedł DNF, więc sobie dałem spokój, bo to walka z wiatrakami. Przykład z tego roku jak na Toruńskim festiwalu rowerowym jak cała drużyna CR startuje w jednej grupie i w połowie trasy mają własnego busa gdzie robią sobie przepak. W regulaminie była informacja o zasadach samowystarczalności, ale kar za to nie ma i jest to niestety standard n polskim ultra 😔
Jeśli ten Radek widział, że nie może brać pomocy z zewnątrz a jednak z premedytacją ją wziął to świństwo z jego strony. Ale każdy popełnia błędy. Podejrzewam, że ma moralniaka i wstyd to wystarczająca kara. Myślę, że człowiek z takim charakterem wie co za błąd popełnił i się wyprostuje.
A prawda jest taka, że prawie każdy oszukuje tylko, że on miał pecha i wpadł.
Świetny materiał. W pełni się zgadzam. Najgorzej, że oszustwo nazywa się "błędem" czy "wpadką". Błędem można nazwać pomylenie zakrętu i wrócenie na trasę kawałek dalej. To jest błąd za który organizator może dać karę czasową. Brak zgłoszenia samochodu z mediami, towarzystwo samochodu na trasie, potajemne spotkania na parkingu, siedzenie na pace samochodu znajomego gdzie pewnie przyjemnie wiało klimą i wzięcie prowiantu.. nie jest wpadką. To jest definicja oszustwa i braku szacunku do innych zawodników. Zasada samowystarczalności w Polsce? Można nagrać relację w której jedziemy z innym zawodnikiem od startu do mety razem, razem organizujemy nocleg, razem naprawiamy usterki i wszystko jest w porządku. Możemy podczas "wywiadów na rowerze" powiedzieć, że nie mamy urządzenia do nawigowania, bo kolega z którym jedziemy nawiguje i wszystko jest w porządku. Możemy nagrać relację na której spotykamy się z żoną w centrum Warszawy, żona daje nam colę i idziemy razem do restauracji na obiad.. i wszystko jest w porządku. Wszystkie materiały są publiczne. Żadna z tych osób nie została pociągnięta do odpowiedzialności. Radek na takich ultra się wychował, więc pewnie sam jest zdziwiony takim obrotem spraw. Organizator nie leży na leżaku, tylko przystawia mu kamerę do twarzy 70 km przed metą? Ojojoj.
Było, jest i będzie. Naście lat temu jeździłem w szosowych maratonach rowerowych i mógłbym długo opowiadać co się działo. Samowystarczalność to fikcja, a łamanie przepisów ruchu drogowego na porządku dziennym. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że teraz zawodnicy robiąc relacje z tych imprez pokazują jak sami łamią regulamin. Wszyscy o tym wiedzą, nikt z tym nic nie robi. Pozdrowery.
Bardzo dobrze, że o tym mówisz i chwała Ci za ten film. Sprawa jest bardzo prosta, w zasadzie matematyczna, bo zero jedynkowa. Co oznacza samowystarczalność? To samo co solo, czyli jazda samemu. Każde odstępstwo od normy, to łamanie regulaminu i tu w zasadzie sprawa się zamyka, bo nazywajmy rzeczy po imieniu – radek oszukiwał, wychodzi na to, że często, a jak ktoś zacznie kopać temat głębiej, to jeśli wierzy inaczej, to niech tego nie robi, bo mu serce pęknie. Mi też pękło, bo lubię czuć dumę ze swoich rodaków, gdy czegoś dokonują, a tutaj takie coś. Szkoda. Szerokości!
Po pierwsze to bredzisz, po drugie sponsorów filmy mogłeś oglądać w czasie rzeczywistym już od startu, rower z bagażnika był na rolkach, więc skąd te zaskoczenie, 3 doby zajęło im śledztwo, 🤦 , jakie oszukiwanie 😂 jprd co za druciarstwo uprawiasz. Widać że piłeś a siedzisz za kółkiem. Mamy dowód że prowadzisz po alkoholu. Jedyny dowód że Radek coś brał banana i cole to jego słowa a nie oświadczenie nie popartymi wynurzeniami organizatora jakiegoś filmu z za krzaka. jakiś idiota niżej pisze o klimie na klapie busa 😂 Zajmij sie zwycięzcą, powiedz mi ile powerbanków typ wiózł w swoich dwóch sakwach gdzie schowasz co najwyżej telefon , pare gaci i 5 żeli, tak że prądu mu starczyło na 4 doby 😂 Zapytaj Wagabundowy co za bus w tle pojawia mu się w czasie wyścigu w Chile i dlaczego żona go zgarnęła po godzinie z wisły jak kapcia złapał i bleblał do kamery jak po narkotykach. Komentujesz slowa typa który po trzeciej dobie jazdy oświadcza co oświadcza, to jedź nonamie na zawody , wygraj cos insie wtedy wypowiadaj. A ty siedzisz w jakimś kurniku i bleblasz coś po alkoholu.