Witam! Tak blisko, a tak daleko… Niby o przysłowiowy rzut beretem, ale granica powoduje, że droga do miejsc bliskich staje się odległa. W tym filmie pokonuję granicę na rowerze i wjeżdżam na Ukrainę, by przejechać trasę rowerową po ziemiach niegdyś polskich. To podróż do przeszłości, bo takie widoki jakie mogłem tam zaobserwować cofają mnie w czasie do lat młodzieńczych, gdy drogi na wsiach były dziurawe, ruch na drogach umiarkowany, a wkoło gospodarstwa domowe z inwentarzem. Dzisiaj w Polsce takich rzeczy się już prawie nie widuje, a więc to podróż sentymentalna… Zapraszam serdecznie na projekcję.

Share.

12 Comments

  1. Bardzo dziękuję za film.

    Nie interesuje mnie dlaczego uciekają z kraju przed poborem. Interesuje mnie dlaczego banderowcy mają takie ulgi w PL i mogą wozić sobie auta bez cła, 'biedaki'.

    "…ukraina to nie jest państwo…"; i to jest najlepsze podsumowanie filmu, Kolego👏👏👏

  2. Piękny film, bardzo nostalgiczny. Te wioseczki, zwłaszcza przy granicy, to wyglądają jak polskie wsie w latach 60-tych. Patrząc na architekturę tych małych, murowanych domków przypomina mi się dzieciństwo. Postęp jakiś tam jest, bo na początku lat 90-tych dużo było odcinków po prostu szutrowych bądź "asfaltowych" składających się głównie z dziur, ruch był znikomy, tak że na poboczach często można było spotkać stada gęsi bądź kaczek. Nie widać już brudnych, obsmarkanych małych dzieci bawiących się samopas.
    Jakby nie było, to jednak te ryneczki wyglądają bardzo dobrze, i nawet ta zieleń miejska jest utrzymana, chociaż w ich stylu.
    Ale klimat kresów pozostał. Właśnie te domki zatopione w ogrodach z owocowymi drzewami. Tak tam wyglądało (w miasteczkach) do wojny. Mama moja urodziła się w Chodorowie – 7 stacji od Lwowa. Tak się wtedy określało odległość – ilością stacji, bo poza kolejowym innego transportu nie było.
    Ostatni raz byłem w tych miejscowościach pokazanych na filmie jakieś 8-9 lat temu. Przejazdem w trakcie wycieczki na przejazd koleją z Sianek na zakarpacką stronę, do Wołosianki. Też się zatrzymaliśmy przy kościele w Starej Soli 🙂 Też startowaliśmy dokładnie z tego samego miejsca co Ty (zatoczka na rynku w Ustrzykach) 🙂
    Tak czy siak szacunek dla Ciebie za to, że miałeś odwagę się tam wypuścić, i to w dodatku sam.
    Myślę sobie, że na motocyklu wycieczka byłaby mniej męcząca, i można by się wypuścić nieco dalej, np. do Turki, czy Drohobycza.
    Pozdrawiam serdecznie, tym razem z NL, ale już niedługo 😉

  3. Swietny pomysł na tą wycieczkę faktycznie tak blisko a tak jakby daleko i niedktryte tereny. Podziwian kondycję i odwage. A jesli chodzi o beskid niski kiedy Lackowa Panie Krzysztofie😊 pozdrawiam i życzę kolejnych udanych wypraw

  4. Bardzo ciekawy filmik bardzo fajny przekaz z Pana strony.Drogi asfaltowe fakt mają fatalne.Ten szpital a mianowicie jego budynek z zewnątrz niczym nie przypomina szpitala wygląda jak blok mieszkalny typu jak kiedyś PGR –owskie.Za to wszystkie cerkwie i kaplice wygląd ekskluzywny.Co do waluty to wymieniając polskie złotówki na ich walutę to można nieźle się tam obkupić.To tak jak niemccy sąsiedzi przyjeżdżają do Polski i za wymienione euro w kantorze też mogą zrobić duże zakupy.Jeśli chodzi o granicę to jest nie zły cyrk z tą odprawą i zbędne czekanie.Polska poszła im na rękę i ogromną ilość ludzi przyjęła jak rozpoczęła się ta wojna a oni niezbyt to widać szanują.Co do granic to raz do roku otwierają tymczasowe przejścia w szczerym polu po stronie polskiej w Uśmierz i po stronie ukraińskiej jest wioska Waręż kiedyś należał do Polski.Albo tymczasowe przejście Dyniska-Uhnów.Można zrobić jednodniową wycieczkę na Pozdrawiam i zdrówka życzę 🤝🙂

  5. Fajny film, przyjemnie się oglądało, zwłaszcza, że chodzi mi po głowie wycieczka skuterem od Krościenka, w dół mijając róg Bieszczad i aż do Słowacji, a potem na Komańcze, lub Barwinek, ale raczej będą z tego nici jak widzę te ich drogi, niestety skuterkiem po takich dziurach to by była gehenna, szkoda sprzętu i kręgosłupa. Sam nie wiem, może na Lwów bym uderzył … ale ten film jednak zniechęca 🙂 a podpytywałem gościa co z Katowic do Lwowa i Kijowa w tym roku śmigał to zadowolony, a na przejściu to mówi nic nie czeka bo omija cały korek, nikt pretensji o to nie ma, nawet mu mówili żeby jechał na poczatek i celnicy też akurat o to, że się wepchał nic nie mówili. Coś tam człowiek wie, ale że aż tak nasrane tych pomników Bandery czy Suchewycza jest nawet po takich dziurach to sobie nie zdawałem sprawy, no ale Oni nikim się nie moga pochwalić ….

  6. Pozdrawiam serdecznie dziękuję bardzo za film.Muzyka fajna adekwatna do filmu.Michal Strogow muzyka bardzo pasowała.Ta dziura w moście i naturalna selekcja dobre, boki zrywać 😂❤😊😊

Leave A Reply