Jeżeli spodobał Ci się nasz materiał i masz ochotę nas wesprzeć, możesz postawić nam kawę – dziękujemy! 🙂
https://buycoffee.to/gdzielosponiesie
_____________________________

Zaczęliśmy z litewskiego Wilna, skończyliśmy w estońskiej Parnawie. Szybki, męski wypad – w 5 dni zrobiliśmy ponad 400 km. I jeszcze zdążyliśmy coś luźnego nagrać 😉 Zapraszamy do poznania piękna natury krajów nadbałtyckich!

0:00 – Ruszamy w podróż po krajach bałtyckich!
0:36 – ETAP 1: Z Wilna przez park narodowy do Dyneburga
7:25 – Ryga – hale targowe w hangarach lotniczych
8:59 – ETAP 2: Z Rygi do Estonii wzdłuż morza
12:35 – Witamy w Estonii!

_____________________________

#Litwa #wyprawarowerowa #rower

Po więcej inspiracji zapraszamy na naszego bloga: https://www.gdzielosponiesie.pl/

Instagram: https://www.instagram.com/gdzielosponiesie

27 Comments

  1. Ekstra wyprawa. Trzeba zapisać do folderu z inspiracjami 😄

    Co to za kurtka przeciwdeszczowa z goretexem? Szukam jakiejś idealnej na rower, a Twoja wygląda obiecująco 🤔

  2. Fajne rejony, aż miło powspominać jak przejeżdżałem te fragmenty na motocyklu 😉 Niestety tym razem wyszedł minus roweru – jedzie się wolno, tyle ciekawych miejsc a tak mało czasu 😉 Chociaż z tym minusem to lekki żart, bo oczywiście ma to też wiele innych plusów. Pozdrawiamy 🙂

  3. W zeszłym roku jechałem przez te trzy kraje. Wystartowałem w Tallinie, jechałem 6 dni. Wyszło tego prawie 900 km. Musiałem robić porządne dzienne dystanse, bo na tyle mi urlop pozwalał. Nie trzeba więc dodawać, że niewiele miałem czasu na zwiedzania. Ale ja tak mam, że bardziej kręci mnie droga, dystans niż koscioły czy wieże widokowe. Bez urazy do tych, co wolą więcej zwiedzać 😊.
    Jeżdżąc do tych krajach warto trzymać się głównych dróg, bo szutru tam co nie miara. Wjeżdżasz na asfalt, ale po kilku kilometrach masz szuter z kamolcami, kurzem i autami pędzącymi po 90-100 kmh. Nic przyje!mnego…Najlepiej oceniać drogę po autach jadących z naprzeciwka. Jak zakurzone, znaczy: nie wjeżdżać!!!
    PS. Z Wilna do Daugavpils (Dyneburga) mieliście 175 km asfaltu, więc nie wiem, po co wam były te szutry. Droga o oznaczeniu A14 to wbrew pozorom nie autostrada a główniejsza trasa z porządnymi poboczami. Dobrze się po nich jeździ, bo i ruch samochodowy na Litwie jest mało intensywny. Pozdrawiam!

  4. Kraje Bałtyckie są idealnym regionem do samochodowej objazdówki, którą mamy już rozplanowaną po dwóch wypadach najpierw tylko na Litwę, a rok później tylko na Łotwę. Docelowo – wycieczka z Wilna do Tallinna, może nawet do ruskiej granicy, kto wie. Świetna rzecz z rowerem, ale widać, że czas naglił – a tamte regiony koniecznie trzeba lepiej zagłębić:)

  5. w 2008r byłem rowerem na podobnej trasie, ale znacznie więcej kilometrów stuknąłem. I odkryciem jest Sarema, czyli przepiękna wyspa na Bałtyku. Muszę tam wrócić i Wam polecam dotrzeć

  6. Super materiał! 😉 Państwa bałtyckie są naprawdę ciekawe. Niby nasi sąsiedzi a tak mało o nich wiemy. Mam nadzieję że uda mi się kiedyś wybrać na podobną wyprawę, tylko motocyklem 🙂

  7. Szczerze powiedziawszy to po obejrzeniu na zdanie pytanie ciśnie się odpowiedź "nie warto" – a przynajmniej nie w takiej formie albo nie taka trasa? Wrażenie z filmu to ciągła "tarka" ubijająca 4 litery bez litości, ciągle leje, meszki, miasta i miejscowości jakieś opustoszałe i zaniedbane, nawet te hale targowe pozamykane – no generalnie taka jazda dla jazdy i szybko szybko bo nie ma czasu (albo żeby mieć już z głowy? ;-))

  8. Sam kiedyś przemierzałem Litwę na rowerze. Rowerzystów było wówczas bardzo mało a kierowcy (zwłaszcza tirów) wielokrotnie trąbili na nas i generalnie jeździli b. niebezpiecznie. Mam nadzieję, że kultura rowerowa się poprawiła od tamtych czasów. Pozdrawiam i dziękuję za ciekawy film.

Leave A Reply